Słoiki nadziane sedesem.

Cześć! Tutaj znowu Waszczuk! Dzisiaj zapraszam was na kolejny wpis o głupotach życia. Czujcie się jak u siebie. Tylko z butami nie właźcie i nie wyżerajcie mi z lodówy.

WARSZAWA POZNAŃ WROCŁAW LUBLIN GDAŃSK SZCZECIN KRAKÓW KATOWICE ŁÓDŹ

Znacie te miejsca prawda? Tak samo jak każdy słoik i wy wiecie gdzie leżą te miasta, co oferują i jakie są. Jak prawdziwy słoik możecie pokazać je na mapie. Czytaj dalej „Słoiki nadziane sedesem.”

Reklamy

Czy jestem dziwnym Polaczkiem?

Nigdy nie chciałem być jakoś super upolityczniony. Potem zdałem sobie sprawę, że się nie da. Nie ze świadomością, co się dzieje.

Dorastałem jakoby w przeświadczeniu, że polityka, jako taka, nie ma na moje życie wpływu. Oj jak się grubo pomyliłem. Coraz to więcej lat mi przybywało, a poglądy się zmieniały by w końcu uformować się, jako tako, w coś na kształt światopoglądu politycznego.

I tak to przyszedł rok 2017 i się zesrało. Czytaj dalej „Czy jestem dziwnym Polaczkiem?”

Święta ateisty. (O boże!) narodzenie.

Zbliża się wieczór. Cała rodzinka zjechała na naszą sadybę, by świętować to, o czym tak głośno jest już w połowie listopada. Zima niby jest, śniegu brak, mróz trzaska, dziesięć samochodów na podjeździe. Nic tylko cieszyć się z rodzinnego zjazdu.

Otóż nie.

W moim, jak to bywa, specyficznym przypadku zjazdy rodzinne, te takie konklawe wszystkich Waszczuków to jeden z najbardziej stresujących czasów w roku. Nie cieszę się, że zobaczę całą rodzinkę, raczej czekam na konkretne „części” rodziny, z którymi można porozmawiać na normalnym poziomie. Czytaj dalej „Święta ateisty. (O boże!) narodzenie.”