Fuckboy alert!

Akcja #hejtzahejt

Reklamy

Postanowiłem wyjść na internetowy spacerek i dotarłem właśnie do tego bloga. Troszkę się zmęczyłem, bo spacerów zbytnio za długich nie lubię. Teraz sobie usiądę i opowiem wam fascynującą historię o mojej pierwszej randce.

Długo zastanawiałem się, co mam wam właściwie opowiedzieć, ponieważ z każdą kolejną randką uważam, że ta poprzednia nie była randką, tylko niewypalonym spotkaniem. No, ale zaraz, każda randka jest niewypalonym spotkaniem, co nie? Jezu czy to ja znowu przegrywam i tylko u mnie tak jest? Niestety moje sumienie do nie okłamywania moich czytelników zmusza mnie do pisania o pierwszej prawdziwej randce… Z tego, co wywnioskuję później to nie będzie randka, tylko niewypalone spotkanie. #spoiler

Wszystko zaczęło się przed wakacjami w pierwszej klasie gimnazjum. Pewnie wszyscy pamiętają te czasy, koperek pod nosem, godziny masturbacji dziennie i opowiadanie o swoich dupach na szkolnych przerwach. Yy, nie. Ja wtedy myślałem tylko o tym czy oby mama nie zrobiła schabowego na obiad za karę za moje oceny. Tak, nienawidzę schabowego.

Nie chciałem być inny, więc założyłem sobie profil na znanym wszystkim Fellow pierwsze słyszę i zacząłem szukać swojego kochanka. Czekaj, ile ma się lat w pierwszej gimnazjum, pięć, osiem? Nie ważne ile, popatrz dookoła, jeżeli twoje koleżanki nie mają cycków to znaczy, że i ty nie powinieneś myśleć o… kochanku, kurwa.

Pisali do mnie starzy napaleńcy, zapaleni sponsorzy i kilku młodych, ładnych chłopców. Miałeś pięć lat, tak zakładam… i znalazłeś młodych, młodszych “kochanków”? Gdzie jest Jezus, gdzie wartości? Gdzie ja żyję? Poznałem tam chłopaka o nicku „tylkoteraz”. Fuckboy alert! Fuckboy alert, wystarczyło po prostu zignorować i po sprawie!  Okazało się, że mieszka 6 km ode mnie i ma 22 lata. Ty pięć, on dwadzieścia dwa. Rozumiem. Cholernie mi się podobał, (…) ciekła mi ślinka na jego widok. (…)

Umawialiśmy się kilka razy, zawsze na seks (nadal milczę), ale zawsze stchórzyłem (Zawsze stchórzyłeś… ciekawe zastosowanie paradoksu czasowników dokonanych.) i okazało się, że pisaliśmy ze sobą od stycznia do maja. Oczywiście wysłał mi kilka razy zdjęcie swojego kutasa, miał on 22 cm! (pięć lat) Niesamowicie mi się spodobał, (on, czy kutas) miałem na niego ochotę, (na niego, czy na kutasa) więc pewnego czerwcowego wieczora napisałem do niego, abyśmy się spotkali. Przyjechał po mnie swoim samochodem i się zaczęło…

Jechaliśmy na początku w ciszy, Michał chciał to przełamać, więc puścił piosenkę, która dotąd mi się z nim kojarzy. (Fuck me in the arse cuz I love Jesus?) Był to utwór „Naucz mnie” (a nie, to co innego) od Sarsy.

Pojechaliśmy do niego i zaczął tak romantycznie grać na gitarze i przybliżać się do mnie. Krindż ołwerlołd, ja bym się zaczął śmiać, romantyczne to jest “Lśnienie” a nie… och de krindź. Nagle niespodziewanie mnie pocałował, gładząc w tym czasie ręką okolice mojego krocza. Fragment pięćdziesięciu twarzy Greya w wersji pedofilskiej.

Wystraszyłem się, odsunąłem i poprosiłem go o szklankę wody. Znowu puścił tą cholernie romantyczną muzykę, ale był już odważniejszy, gdy pojawił się znowu w drzwiach, zaczął bez skrępowania zdejmować spodnie, napalił mnie dość mocno. Jego sprzęt świetnie odbijał się w bokserkach, przybliżył się do mnie, usiadł na mnie (przez co musiałem się położyć) i miałem jego bokserki przed twarzą.

No cóż, końca tej historii możecie się domyślić. Wielu chciałoby wiedzieć, co dalej, mi to zupełnie wystarczy, dziękuję ci za wyrozumiałość. Idę się spowiadać, bo będę miał koszmary.

Najlepsze jest jednak to, co się stało na końcu, Po, czy przed orgazmem? To ważne! powiedział do mnie zdanie, które pamiętam do dzisiaj.

“Michaś, ale wiesz, co, nie obraź się na mnie, bo jak coś to ja mam chłopaka.” – Już o tym mówiłem, fuckboy alert. Najgorszy typ człowieka, dało się temu zapobiec gdyby pięciolatek trochę myślał.

Myślałem (nie myślałeś), że dostanę wtedy jakiejś depresji depresji nie dostaje się od tak, zacząłem płakać i dałem mu w twarz. (czyli był oral) Wyszedłem z tego mieszkania i cały zapłakany wracałem pieszo te 6 km. Było ciemno, padało, a z mojego telefonu leciała smutna muzyka. Czekaj, znajdę gdzieś w moich notatkach opis tej sytuacji… tumblr, złamane serce, miłość pięciolatka, płacz do smutnej muzyki, diagnoza – Rak.

Cholernie potęgowało to moją depresję to nic, że lekarzom zajmuje dobre parę dni, żeby stwierdzić czy ktoś ma depresję, ja zrobiłem quiz w necie i wiem, że ją mam, idę płakać, ale ciągle miałem nadzieję, że on żartował i nadal będziemy się spotykać. Ha ha, nie no: it’s a prank bro!

Wtedy zorientowałem się, że mocno się w nim zauroczyłem. Połączyło się to z moim coming outem przed znajomymi. Było mi tak cholernie źle i smutno, że zadzwoniłem do mojej przyjaciółki i wszystko jej powiedziałem. Na początku mi nie uwierzyła i próbowała zbyć, masz zajebiste przyjaciółki skoro tak, pozdrawiam, gdy jednak zacząłem jej płakać do słuchawki i poprosiłem o spotkanie, zgodziła się.

Zrobiłem dodatkowe 4 km pieszo i w końcu się spotkaliśmy. Od 24 do 7 rano siedzieliśmy na placu zabaw, to dokładnie miejsce, w którym powinniście być, zważając na wasz wiek popijając piwo (no dobra, było ich kilkanaście) (no dobra never mind, nie skomentuję skąd pięciolatkowie wzięli o tej godzinie tyle alko, babcia prosiła żeby nie rozwalić hajsu na głupoty) i rozmawiając o życiu.(strasznie dużo musieliście rozmawiać, pojęcie o życiu w takim wieku jest ogromne)

Poprawił mi się wtedy niesamowicie humor i już wracałem do domu z uśmiechem na ustach (również z wirującym światem dookoła). Ach ta prawdziwa miłość wystarczy się napić by zapomnieć o całej sytuacji. Wróciłem, położyłem się i zasnąłem, depresja jednak pozostała i przez kilka tygodni byłem wrakiem. (…)

Wbrew pozorom cieszę się, że to się stało. Pomogło mi odkryć samego siebie, dzięki temu już nie muszę się ukrywać i bać się o to, czy ktoś dowie się, że jestem gejem. Bardzo dziękuję Spoko tylko nie puszczaj się na lewo i prawo, nie pij tyle i nie płacz jak ci taki fakboj “da w twarz”, bo oni od tego są.

Autor bloga michaliwanski.pl dla akcji #hejtzahejt

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s