Dawno mnie nie było.

Cześć kochane robaczki… Dawno nie tutaj nie było nieprawdaż? –Dawno, bardzo dawno i w końcu trzeba tę ciszę przerwać, choć na chwilę.

.
.
.

Pisanie bloga było, jako taką przyjemnością, oddaleniem się od jednego świata, a wpadnięciem do drugiego. Na początku i chęci miałem wiele i tematów równie tyle z czasem jednak brakło chęci, a kiedy nie ma ochoty nie ma też pomysłów. No i tak to się znudziłem. Słomiany zapał dopadł mnie jak to zwykle bywa. Nic mi się nie chciało i robiłem to, co mi najlepiej wychodziło – marnowałem czas.

Przede mną matura, jedni się stresują inni nie; mnie to jakoś omija. Przyjdę, napisze ją i wyjdę.

W tym ostatnim czasie pożegnałem się prawie ostatecznie z ludźmi, którzy są wprost wspaniali. Już wiele razy wspominałem o moim bólu egzystencji na temat ludzi przechodnich w moim życiu, którzy stali się w nim bardzo ważni. Otóż ci ludzie już bardzo rzadko będą widzieli się nawzajem, bo każdy idzie w swoją stronę. Kuje swoje życie. Jednym wychodzi podkowa, innym miecz, a mi… na razie bezkształtna masa ubita złym młotem na plastikowym kowadle.

Zdać…zdałem. Oceny mam takie, na jakie zasłużyłem, czyli mocno średnie. Nigdy nie przywiązywałem uwagi do tych cyferek…do jakichkolwiek cyferek. (Może, dlatego matura z matmy będzie la mnie jak Buka.)

Mam 19 lat. Jestem praktycznie dorosły. Mam kilka plastików w portfelu, niezaspokojony popęd seksualny i wielkie marzenia… niestety czasami brak mi ochoty i czasu by jakiekolwiek z nich spełnić.

Nie chcę przepraszać, że mnie nie było, bo nie czuję się winny. Zrobiłem to, bo tak wyszło, tak musiałem. Chciałem sobie odetchnąć i skupić się nad tym, co chce w życiu robić i kim chce być. Dlatego mnie nie było.

PISZĘ KSIĄŻKĘ.

Już od dłuższego czasu myślałem nad tym, o czym ma być. Wiele razy zmieniałem temat, bohaterów i takie tam. Teraz z tej chmurki idei wyrosła mniejsza – obłoczek o nazwie „książka”.

Nie jestem Tolkienem czy Martinem żeby napisać od razu coś wspaniałego, ale mam nadzieję, że chociaż wyjdzie z tego mały tomiczek oprawiony w okładkę mojego designu. To będzie takie moje dziecko.

WROCŁAW

Kolejną nową rzeczą o mnie jest to, że mam zamiar studiować we Wrocławiu. Mam zamiar, bo wiadomo jak wygląda życie. Chcę wyjechać za granicę. Może jak Au Pair, a może nie. Nie jestem pewien czy nadaje się do obsługi dzieci. Patrząc na moją dziewięcioletnią siostrę, która ciągle przeze mnie płacze… chyba nie. Niemniej jednak, za granicę wyjadę. Na stałe raczej nie, kocham ten popieprzony kraj o nazwie Polska.

Studiować będę (jeszcze nic nie wiem) szumnie brzmiącą i nudną dla niektórych dyplomację europejską. Sorka od francuskiego mówiła, że się nadaję. Zazwyczaj ma rację. W końcu to ona.

CZAS KOŃCZYĆ ŻYCIE.

A zaczynać drugie. Nie wiem czy lepsze… wiem, że nowe, pełne niespodzianek i niewiadomych, które mnie przerażą albo zachwycą. Czas dla mnie wziąć się za siebie, przełamać kompleksy. Ruszyć z punktu G, w którym było mi tak dobrze i wejść do strefy dyskomfortu by odkrywać nowe.

Zaoszczędzę wam tych niuejdżowych cytatów o tym, że życie jest piękne. Życie po prostu jest życiem. Nie jest ani piękne, ani ohydne, po prostu jest. Nie dodawajmy żadnych przymiotników. Są obłudne.

Także blogowania nie kończę. Niedługo tutaj wrócę z nową energią i zaczniemy bawić się od nowa.

To był wasz kochany Waszczuk
Na razie.

Reklamy

2 thoughts on “Dawno mnie nie było.”

  1. Zazdroszczę tej matury, wybierania studiów i pięciu miesięcy wakacji. Ledwo co sama płakałam ze strachu przed matmą a tutaj pyk! 3 lata minęły. Jako starsza koleżanka trzymam mocno kciuki, nie tyle za maturę, która przy pierwszej sesji okaże się testem szóstoklasisty. Mocno kibicuję we wkraczniu w nowe życie. Oby nie zjadł cię stres 🙂 Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s