Sebix vs Karyna.

Dzień dobry! Dzisiaj mamy Prima Aprilis MMXVII. Budzę się i siadam na łóżku, zaskoczony gdzie jestem. Potem myślę sobie – Aha, prima aprilis. – i uśmiecham się mówiąc, „Ale ci się Sebastian udało.” – Obudziłem się i zobaczyłem swoje życie, ten wielki żart.
Zaczynając temat… ostatnio było o podwójnych standardach, dzisiaj zajmę się tym, czym jak wiać po tytule różni się Karyna od Sebixa lub dla starszego pokolenia Janusz od Grażyny.


Jak to zwykle bywa porównania i wojny płci dobrze się sprzedają – zaczynajmy!


Ktoś już tutaj wspomniał o tym fantastycznym stanie rzeczy między kobietami i mężczyznami; o tym, że są inni, ale się dopełniają. Tak samo jest z Karyną i Sebixem. Sebix jest facetem i ma swoje zasady tak samo jak i Karyna, która trzyma się swoich. I ja, i ty, i każdy inny jest tym Sebixem i tą Karyną, którzy goszczą na moim blogu chyba nie po raz pierwszy.

NAJWIĘKSZA BROŃ.

Między tą dwójką niewątpliwie dochodzi do sprzeczek i kłótni. Obie strony są tak dumne, że nie zgadzają się na żaden kompromis. Po wściekłej kłótni, pełnej wypominania przeszłości i drobnostek niewpływających na nic istotnego, oboje sięgają po ostateczną broń. Środek, który ma zniszczyć przeciwnika.
Sebix staje się cichy. Nie odzywa się. Milczy. – To jego bomba. Ostateczna broń, która działa na każdą Karynę. Kiedy ona nie słyszy odzewu przez dzień, dwa, trzy –  dostaje szału i nie wie, co robić. On nie odzywa się – „Może przesadziłam?” – Nie odpisuje na wiadomości – „To wszystko moja wina.”. Karyna pogrąża się w rozpaczy, bo nie słyszy niczego. Ani jednego słowa, do którego mogłaby się przyczepić. Cisza to broń Sebixa.

Karyna wie, że nie wygra. Wie, że on jest tak samo uparty jak ona. Karyna nie ma wyjścia.  Sięga po swoją największą broń. – Płacz. Kiedy niedoszły, cichy, zimny głaz widzi taką sytuację, nie może zrobić nic, jak tylko się poddać. Jej płacz to obelga i hańba dla niego samego. To zaprzeczenie tego, co chciał zrobić; nie chciał krzywdzić, chciał wygrać. Bo płacz to coś, czego on nie może znieść. – Karyna wygrała.

PROBLEM?

Każdy ma problemy. Oni mają ich tak samo wiele jak wy. Oboje radzą sobie z nimi w różne sposoby, które nie korespondują ze sobą tak jak nam by się to wydawało.
Sebix jest facetem. Kiedy ma problem siada w ciszy. Myśli. Idzie na piwo, na imprezę, siada przed telewizorem jedząc chipsy i próbuje oddalić ten problem, rozproszyć go tymi zwykłymi zajęciami. Potem, odosobniony, znajduje wyjście, rozwiązanie problemu i robi wszystko sam. Ciągłe pytania o to, co się stało i dziwne dociekanie problemu nie pomagają mu, raczej go irytują.

Karyna natomiast idzie do przyjaciółek. Robi to w swój sposób. Jej problem podzielony z koleżankami staje się lżejszy i łatwiejszy do zniesienia. Kiedy koleżanek nie ma w pobliżu jej wentylem jest fejsbuk gdzie wypisuje dwuznaczne życiowe statusy przeznaczone nie dla całego grona znajomych, ale dla jednej osoby. Im więcej ludzi wie o problemie Karyny, tym lżej jest jej go rozwiązać.

SPOSÓB ŻYCIA.

I on i ona żyją na tej samej planecie.
Sebix skupia się na jednej rzeczy. Robi ją porządnie i do końca. Jego uwaga jest przeznaczona dla jednego zadania w jednym czasie. Dokładność, kompletność i skupienie. – To cechuje właśnie jego.

Karyna z drugiej strony robi wszystko naraz. Po co zająć się jedną rzeczą skoro można zająć się trzema? Wielozadaniowość i wszechstronność Karyny kontrastuje ze skupieniem i dokładnością w wykonywaniu jednego zadania przez jej partnera.
Dlatego może chłopak nie lubi i ma pretensję do dziewczyny, że zalewa go nieistotnymi faktami o otaczającym go świecie, bo on sam skupiony jest na rzeczach dla niego ważnych. Dla Niej wszystko jest ważne i dlatego czasami mówi za dużo.

Faceci widzą jeden problem i go rozwiązują. Zleca się im jedno zadanie i je robią. Karyna widzi całe spektrum. Dlatego może, kiedy powie swojemu facetowi żeby umył okna to on zmyje tylko szyby. Dlatego może dla Niego: „posprzątaj dom” to za mało, bo on nadal nie wie, co ma konkretnie zrobić.

Dlatego na przykład facetów irytuje ilość szczegółów dostarczanych przez kobiety i to wcale nie musi świadczyć o ich powierzchowności. Dlatego z drugiej strony Karyna nie lubi tej ciszy Sebixa.

ALE SIĘ LUBIĄ?

Mimo tych różnic i on i ona są sobie czasami pisani. Nie znoszą siebie nawzajem, ale nie mogą bez siebie żyć. No cóż. Sebix jest, jaki jest, Karyna tak samo. Taki z nich mały hatelove.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s