Jak rozpoznać fuckboya?

Dzień dobry wszystkim! Po krótkiej przerwie wracam do was z nową porcją… nazwijmy to „kontentu”. Ostatnimi czasy spędzałem dużo na ponownym obserwowaniu świata. Ostatnio też zacząłem bardziej obserwować samego siebie i aż mnie zemdliło. Dlatego wracamy do was. Z was przecież mogę się śmiać. Idą się obrażać.

Dzisiaj jak mówi wam oczywisty tytuł skupimy się na zidentyfikowaniu śmiesznej czasami zarazy istniejącej na świecie… myślę, że od jakiegoś wieku. Wcześniej zwani byli zapewne rycerzami. Dzisiaj to pospolici Fuckboye, których każdy z nas zna. Przynajmniej z widzenia.

No, są śmieszni. Widać ich z daleka, a jeżeli nie to wystarczy krótka rozmowa i wszystko wychodzi na jaw. Ot wielka tajemnica stała się niczym. Koniec.

Nie no wariaty jedne, jeszcze nie skończyłem. Już byście chcieli żebym urwał tą kolejną bezsensowną pogadankę. Po co to, komu?

Pan doktor Waszczuk zaprasza na szybką diagnozę fakboja. Ale pamiętajcie jak to jest z tymi lekarzami w internecie; boli cię głowa – pewnie masz raka.

1

OBJAW PIERWSZY.

Myśli, że romantyczna randka to wypad do kina. Przecież idziecie tam oglądać film, tak? Nie będzie musiał słuchać twojego głupiego pieprzenia o życiu i twojej osobowości. On tego nie potrzebuje. Jak mówi słynna piosenka, „Dlaczego gadasz mi o tym wszystkim? Wolałbym zobaczyć twoje cycki.”

Fuckboy nie może uprawiać seksu z twoimi marzeniami, twoją osobowością, twoimi celami, dlatego nie potrzebne są mu takie głupie szczegóły.  Jego głównym motto życiowym jest chwalebne zdanie „Kobiety są dobre w trzech rzeczach: gotowaniu, sprzątaniu i waginach.” (Dlaczego polskie nazwy narządów płciowych są takie głupie, prącie, wagina – jak to wszystko dziwnie brzmi.)

2

OBJAW DRUGI.

Kiedy spotykacie na mieście jego znajomych są dwa scenariusze. Mimo że spotykacie się od kilku miesięcy (szkoda mi ciebie) to albo nazwie cię „przyjaciółką/przyjacielem” albo w ogóle nie przedstawi cię swoim znajomym chcąc jak najszybciej uciec z tamtego miejsca.

Dlaczego? Wyjaśnienie jest proste. Jego znajomi już wiedzą, jaki jest twój los i on nie chce żebyś to zobaczył(a), a po drugie tak naprawdę jesteś dla niego nikim prócz celu. Tak to. Nic nie poradzisz.

OBJAW TRZECI.

Twierdzi, że wszystkie kobiety są „porąbane”. Tak samo mówi o swoich byłych nazywając je wariatkami, które zepsuły mu życie, ale ty jesteś wyjątkowa. Każda kobieta jest głupia i jak wspominał nadająca się do trzech rzeczy. Ty jednak jesteś inna. On zmieni się dla ciebie, ponieważ jesteś, jakimś cudem, wyjątkiem od reguły.

Kobiety, z którymi śpi to zdziry. On sam mówi, że lubi mieć dużo zdzir w swoim łóżku. No cóż, to prowadzi do następnego.

3

OBJAW CZWARTY.

Każdy fuckboy to narcyz. Ich ego jest tak duże, że niestety twoje nie może się już pomieścić. Ciągle stawia siebie na wyższej pozycji, a każda prawda o nim samym rani go tak bardzo, że albo wyzwala się w nim agresja samca alfa albo „ironia” i „sarkazm”, którym pluje.

Tutaj nie ma miejsca na szacunek i wymianę zdań. Jest jego zdanie, jego racja, a ty siedź cicho. I robisz to, bo przecież tak go kochasz.

OBJAW PIĄTY.

Pisze do ciebie nie tyle by z tobą pogadać, ale by dostać jakieś ciekawe fotki. Ciągle o nie prosi, a kiedy odmawiasz robi tak, żebyś czuła się winna. W końcu mu nie ufasz, nie szanujesz go.

OBJAW SZÓSTY.

Kiedy jesteście na imprezie i jakiś facet z tobą flirtuje on nie zawraca sobie tym głowy. I to nie, dlatego że „jesteś kobietą i masz prawo robić, co chcesz i to szanuję”, ale „matko, mam to kompletnie w dupie”. Nie jesteś dla niego niczym więcej jak celem, powtarzam jeszcze raz, i nawet jak prześpisz się z innym to nie będzie to dla niego problem, przecież on też prześpi się z inną.

Zdarzyć się może, że po randce nie będzie się do ciebie odzywał przez kilka tygodni, ale nie martw się, nic nie zrobiłaś. Po prostu obrabia inne, czekaj na swoją kolej.

4

OBJAW SIÓDMY.

Mówi, że wyglądasz na zmęczoną, kiedy nie postarasz się z mejkapem. To normalne. On ma soje standardy. No nic, dzisiaj zostaniecie w domu i pooglądacie netflixa. Przecież nie pokaże się na mieście – z czymś takim.

OBJAWY POBOCZNE.

Trudno by się rozpisywać na temat wspaniały jak ten na kilka stron. Jeżeli wspomina o „bros before hos”, czyli jednoznacznie mówi i że związku nie będzie = fakboj. Jeżeli mówi „powinniśmy się spotkać”, ale nigdy nie inicjuje daty = prawdopodobnie fakboj.

Zawsze pisze z kimś, kiedy jesteście razem… nie wszyscy, z którymi pisze to „ziomki”. Nigdy nie jesteś pewien/pewna ile kobiet czy facetów jeszcze jest w jego życiu. Poza tym zdaje się, że nie ma żadnych ambicji, nie szanuje matki, nigdy nie chce być widzianym z tobą na mieście, szczególnie przez znajomych. Mówi, że nie wierzy w „sortowanie” ludzi – wiecie chodzi o „wolny czy zajęty”, wszystko przemawia za wyrokiem = choroba cywilizacyjna – fuckboy.

Jeżeli zobaczycie trzy lub więcej z tych objawów u swojego „ukochanego” to bardzo mi przykro. Fuckoby. – Ale wiecie jak to jest z Internetem, wszystko wyolbrzymia, a ja to już szczególnie.

5

Uwaga.
Żeby nie było. Nie mówię tutaj, że faceci to świnie, a kobiety są świetne. Obie płcie mają swoje dobre i porąbane strony. Nikt nie jest idealny. Każdy jest inny, więc nie linczować mnie tutaj, że nienawidzę tych czy tamtych. Ja was wszystkich po równo kocham.

No to na razie, Waszczuk.

Reklamy

13 thoughts on “Jak rozpoznać fuckboya?”

  1. Taki 2/10, mogles się bardziej postarac. Niestety nasze kochane fuckboy’e beda się rozmnazac niczym kroliki. Spoleczenstwo zbliza się ku zagladzie, jeszcze brakuje tylko plag. Dzieci praktycznie wychowuja się same wspierajac się internetem, ktory uczy nas nienawisci do innych, chamstwa. Takze zycze powodzenia w znalezieniu normalnych ludzi (oczywiscie takich co się smieja z zartow o gownie XD).

    Lubię to

    1. hahaha 🙂 czasami kiedy tak piszę rożne posty zwracam uwagę że niekiedy piszę o sobie. żeby tylko własnie ten post taki nie był. załamałbym się. ❤ pozdrawiam #minihejtera

      Lubię to

    1. Nie śmieję się, przykro mi dziewczyno ale masz teraz lepiej, wiesz kogo unikać. Nie no śmieję się, co mam się nie śmiać, fakboje mają swój właśnie taki „urok”.

      Lubię to

  2. Jest w tym sporo prawdy. Najbardziej podoba mi się to, ze zwrociles uwagę na piękne słowa, którymi fuckboye mydlą oczy. Pamiętajcie dziewczyny, nie słowa są ważne, tylko czyny. (O i nawet się rymuje). Pozdrawiam 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s