Wymuszany optymizm ameby.

Tak, wiem, wiem. – Miało być o fakbojach; o fajnych chłopcach, których pragną równie fajne kobietki, nie wyszło. A dlaczego? Bo mi się pomieszało i o tym temacie zupełnie zapomniałem. Mistrzom się zdarza, prawda?

Tak… dzisiaj natomiast zdarzyło się coś niebywale… zwykłego i porozmawiamy sobie o tym jak to jest z tą pozytywną aurą, którą każdy próbuje w nas wzbudzić, a która tak czasami obrzydza.

1

Przyznajcie, każdy z nas kiedyś miał i ma nadal gorsze dni. Wtedy wszyscy dookoła zastanawiają się, co się stało. Czy może jesteśmy chorzy? A może mamy jakieś problemy w domu? – Rozpoczyna się histeria nad naszą niedolą i bólem, jaki przeżywamy, a wszystko to serwowane jest przez ludzi, którzy przez lata karmieni byli wiedzą o tym, że pozytywne myślenie pomaga.

A my siedzimy sobie obok nich i zastanawiamy się, o co im chodzi, czemu robią wielki teatr, czemu wyolbrzymiają nasz brak uśmiechu do żarłocznej i nieposkromionej depresji, którą nam diagnozują?

Życie nauczyło ich dziwnej techniki serwowanej przez media. – Zawsze być szczęśliwym. Zawsze uśmiechniętym, zawsze pozytywnym. – Techniki, która tak cudnie niektórych wytresowała, że, jak dla mnie, aż szkoda na nich patrzeć.

2

ALE CO ZŁEGO JEST W OPTYMIZMIE.

Ależ nic. Oprócz głupoty, wiary w cuda, nadziei ściętych głów. Optymizm to przecież piękna idea mówiąca nam, że wszystko możemy, że wszystko będzie dobrze, że wszystko się poprawi. To hasło krzyczące nam w twarz i niechcący przy tym plujące na innych, że MUSIMY być szczęśliwi, że MUSIMY się uśmiechać.

Bo przecież życie jest piękne. Cudowne. Wspaniałe. – I tak, tak rzeczywiście jest, lecz to, co czyni nasz świat pięknym to różnice. Zło istniejące wraz z dobrem. Biel i czerń dająca szarość. TO jest piękne. TO czyni życie cudownym. Kiedy możemy śmiać się i płakać na przemian. Kiedy coś lub kogoś kochamy! Kiedy nienawidzimy.

To właśnie takie życie; pełne kontradykcyjności (mądre słówko, bo umiem) jest czymś, co powinniśmy cenić. Wojna i śmiech zaraz po niej. Przemoc i pokój idący w parze. To jest piękne. Dla tego warto żyć.

3

MUSIMY BYĆ SZCZĘSLIWI.

Tymczasem my pozbawiani jesteśmy tożsamości i namiętności, jaką mamy od urodzenia. Ciągle musimy być szczęśliwi, nie denerwować się, być pozytywnie nastawieni, a to przecież rzeczy, na które się porządnie wkurwiamy stanowią jedne z tych, o które troszczymy się najbardziej.

Bez złości i żalu, smutku i płaczu wyrzekamy się części siebie, która nas definiuje i wartościuje. Bo przecież, kim jest człowiek, dla którego wszystko jedno, co się dzieje.

Masz być szczęśliwy! Uśmiechnięty! Wesoły! – Krótko mówiąc bądź pozytywną amebą bez poglądów.

Zawsze ci się uda! Wszystko jest okej! Będzie dobrze! – Nikt już nie wie, że to ściema, że to nie prawda. Nikt nie mówi – Poprawisz to. Uda ci się to przejść. – Zamiast tego mamy bezosobowe zdania odpychające od nas odpowiedzialność za siebie i robi się z ludzi taka bezmózga breja kierowana przez tych, którzy okazali się być sprytniejsi.

Nikt już nie bierze sprawy w swoje ręce tylko czeka aż samo się zrobi. Aż samo się poprawi. Bo przecież musisz być optymistą. Pesymizm i krytyczne myślenie to choroba. Choroby się leczy. Nie możesz być czasami wesoły, czasami smutny. – Określ się wreszcie, musimy cię sklasyfikować.  

4

DLA ATENCJI
Nie dotyczy osób z depresją, bo to zupełnie inna bajka i nie wchodzę w te tematy, bo mnie to przerasta. Nie jęczeć, że: o, bo ludzie z depresją to powinni…. Bla, bla, bla.
Reklamy

4 thoughts on “Wymuszany optymizm ameby.”

  1. Doznając jedynie szczęścia z czasem przestalibyśmy je doceniać. Nic nie jest albo czarne albo białe. Pięknie powiedziane, to różnice czynią szczęście. Niestety obecnie czasy kreują wizerunek ludzki jako bezsprzecznie wesołą, głupią nadzieją na cud.

    Polubione przez 1 osoba

  2. No slaby post, mogles się lepiej postarac. A co do treści to nie jest tak, ze tylko powinnismy byc szczesliwi, fakt to pomaga. Jednak prawdziwe znajomosci poznajemy wtedy kiedy po prostu jestesmy soba. Nie kazdy potrafi byc ciagle szczesliwy, wiekszosc ma duzo problemow ktore nam utrudniaja zycie. Wtedy po prostu juz się nie da. Hmm mimo wszystko masz troche racji.

    Ps Narzekasz, ze nie komentuje, to teraz masz XD

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s