Nigdy nie będę taki, jak moi starzy.

Hej, Hej, Hej! Naśladując Mikołaja, który niedługo pojawi się w witrynach sklepowych, witam was szóstego listopada! Mówiąc o dacie; już koniec roku, a ja nadal jestem w czarnej… Po dość długiej przerwie powracam z nowym postem, co by zrehabilitować się za tę absencję.

Wspominając o świętach, które już tak niedługo wprowadzą was w ten, omijający mnie jakoś, nastrój powiemy sobie dzisiaj o rodzinie, a w zasadzie starszym pokoleniu, które tak „kochamy”. Porozmawiamy sobie o różnicach naszych pokoleń, tak bardzo rozdzielających nas ze sobą, a jednocześnie łączących niczym nienawiść do jednej osoby.

NIGDY NIE BĘDĘ TAKI JAK MOI STARZY.

1

Nie wiem jak z wami, ale w mojej rodzinie przyjście na jakiekolwiek zebranie czy kolację trochę za późno wiąże się z dziwnym linczem, którego do niedawna się bałem. Nie mówię tutaj o tym, że ktoś może być zły, że się spóźniłem, nie… nie w tym rzecz. Chodzi o moment, kiedy wchodzisz do salonu i wzrok wszystkich zwraca się ku tobie. Ten moment konsternacji, co powiedzieć?

Potem okazuje się, że zwykłe cześć wystarczy i wszystko jest okej… Nie, nie jest. Zwykłe cześć to za mało. Coś jest źle, na ten moment nie wiem, co. Co robić?

– Powiedz cześć cioci, wujowi… – Rozlega się dziwny głos w głowie, potem patrzę, ktoś wierci mnie wzrokiem i wiem, że to chyba przekaz telepatyczny, bo powiedzieć wstyd.

Tak, oto nasi rodzice, kuzyni, pokolenie starsze. Ugh, jacy my jesteśmy teraz inni.

Po krótkim przywitaniu rozmowa nagle rozpoczyna się od nowa. Jakby całość umilkła, kiedy przyszedłem. Co się stało? Coś zrobiłem? Nie wiem. Wiem natomiast, że teraz muszę przygotować się na ostrzał. Najpierw zwykły.

– Chcesz herbaty? A może zjesz to? O patrz, może to? – I tak odmawiam, milczę, macham głową i zastanawiam się:, DLACZEGO MNIE ZMUSZACIE, JAK BĘDĘ CHCIAŁ WZIĄĆ TEN SERNIK TO GO WEZMĘ!!!

2

#SZCZEGÓŁY

Tak. Złość buzuje w środku, ale mija. Teraz ostrzał od każdego.

– Jak w szkole? Jak życie? Masz już kogoś? Przedstaw nam narzeczoną. – Strumień pytań i wymagań, a ja nie wiem, co powiedzieć. „Tak jak zwykle”- nie to nie wystarczy. Przecież oni potrzebują szczegółów! Kiedy opowiadają robią to:

No i wiesz, byłam u lekarza. Straszny tłok. Ludzi multum. Miejsca nie ma. Ściany zimne jak w kościele. Lekarki niemiłe. No i idę zapisuję się. Mówię do pielęgniarki imię i nazwisko…

No i potem wracam, ale zgłodniałam, to idę do sklepu, kupuję pizzę i wracam.  Ależ niedobra ona była.

DOBRA, dobra, dobra, dobra…, po co tyle szczegółów, po co mi wiedzieć, że ściany były zimne, że pizza niedobra, mnie to nie obchodzi! Ja chcę tylko cokolwiek usłyszeć, nie piszę książki. Starsze pokolenie jest tak rozgadane, jak przekupki na targu… nie to co my: nowe, młode pokolenie:

I co mu napisałaś? Ale powiedz mi dokładnie. I kiedy odpisał? Ale odczytał od razu czy czekał? I co odpisał? Aha… a jakie emotki użyłaś? Co mu powiedziałaś, ale dokładnie? Aha. No dobra, a o czym rozmawialiście. Aha. A co on o niej mówił. Ale zacytuj… – taaak, jesteśmy zupełnie inni.

Starsze pokolenie zachwyca się najmniejszymi osiągnięciami swoich dzieci chwaląc się nimi na forum rodzinnym nie wiedząc, że zawstydzają je. Piątka z angielskiego i wielka narada czy nie dać dziecku nobla. I zachwyt, że osiągnęło wiele, podczas gdy ono samo wie, że to tylko jedna ocena.

I kiedy jestem wśród starszych zastanawiam się i mówię do siebie: ja nigdy taki nie będę, nigdy ever!

3

#WIADOMOŚCI

Tutaj przechodzą oni samych siebie. Nasi rodzice to mistrzowie wyłapywania nieistotnych faktów, których nikt inny nie wyłapie. To mistrzowie wiary we wszystko, co powie im telewizja czy Internet, nie ważne, co. Czy to, że rozpoczęcie roku przesunięte zostanie o tydzień, czy to wiadomość, że mięso jest niezdrowe, albo, co gorsza że Żywiec Zdrój jest zabójczy.

Nasi starsi ludzie uwierzą prawie we wszystko, co usłyszą, a dodatkowo zgeneralizują to do możliwie prostej postaci; że na jedenastego listopada to sami bandyci są, że wszyscy czarni to „muzułmany” „uchodźce” są.

Oczywiście w odróżnieniu do nas, młodych, światłych ludzi. Którzy przywiązują uwagę jedynie do ważnych i istotnych rzeczy.

– O mój boże, Zayn opuścił 1D. O mój boże Ameryka otoczy się murem, kiedy wygra Trump. O matko kochana, Rihanna wypuściła nową piosenkę. Hahah, a widziałaś ten pen pineapple apple pen? Widziałaś!!!

4

#HUMOR

Tak. Kto nie ma w domu wujka żartownisia ze swoimi unikalnymi jak piach Sahary żartami powodującymi odwodnienie? Kto nie śmiał się na przymus albo z desperacji czy zażenowania z żartów o puszczającej się z dymem żydówce stojącej na dachu? Kto nie płakał żywym ogniem walcząc z bólem w piersi spowodowanym kolejnym żartem o blondynce?

Starsi ludzie nie mają pojęcia o humorze. My, nowe pokolenie, znające prawdziwy żart, potrafimy włączyć prawdziwą karuzelę śmiechu!

– No i ja jej mówię, że jeszcze takiego wielkiego nie miałam.

– Thats what she said!!!

– No tego samochodu, zwykle jeździłam małymi…, co powiedziałeś Sebastian? Nie dosłyszałam.

– Dats łot szi sed.

– Szi, co? Mów no po polsku.

Tak. My. Nowe pokolenie wiemy lepiej, umiemy lepiej i robimy lepiej. Niech starsze pokolenie się schowa, nie ma porównania!

Reklamy

11 thoughts on “Nigdy nie będę taki, jak moi starzy.”

  1. O jednak żyjesz, a co do postu to chyba jestem jakąś inną albo mam inną rodzinę 😦 jakoś nigdy nie bombardowali mnie pytaniami, może po prostu nie obchodzi ich moje życie. Pozdrawiam ^^

    Polubione przez 1 osoba

      1. Hmm ogólne, nigdy się nie interesują co robię, z kim spędzam czas, praktycznie mogło by mnie nie być parę dni w domu i by nie zauważyli ^^

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s