Jak zostać wygrywem?

Dzień dobry bardzo! Tutaj ja! Dzisiaj ruszamy z kopyta, bo jak powiedział dawny filozof, rzeka płynie, a ja drugi raz w nią nie wejdę. Post, który teraz czytacie narodził mi się jak większość, z mojej głowy, a podrasowany został schizą z Internetu, także wiecie, że czytacie na własną odpowiedzialność.
No i co ja pocznę! Zasady ortografii czy tam czego, nie imają się mnie, bo zdanie zaczynam od „no”! Ale i tak mam wrażenie, że się znam! Znam się na tym, co chcę wam przekazać. To, co robię sam i co myślę, że powinniście robić wy. Nie wy wszyscy. (Nie chcę tyle konkurencji.)

1

JAK BYĆ WYGRYWEM?

Czyli moja wariacja na temat tego: „how to think big”. Jak wiecie musiałem coś z tym zrobić. Rekomenduję butelkę wody, bo chyba was tym żartem wysuszyłem.

Nie mogę powiedzieć, że jestem totalnym wygrywem. Bo tak oczywiście nie jest. Mówię to tylko obcym, ale wy nimi nie jesteście. Z drugiej strony nie jestem też totalnym przegrywem, (Mimo że wielu tak uważa.).

Wychodzi na to, że jestem normalny, jak reszta. Mimo że do definicji normalny tak logicznie to mi dużo brakuje. Oj dużo. Ale cieszę się z tego jak zawsze i o to w tym wszystkim chodzi. By być otyłym psychicznie, czyli myśleć ambitnie i nie robić sobie sieczki w głowie z tego, co mówią inni. (Oprócz tej sieczki, którą wam teraz funduję.)

CZYM ROŻNIĄ SIĘ WYGRYWY OD PRZEGRYWÓW?

Co tak naprawdę dzieli wygrywów od przegrywów? Są tymi samymi ludźmi, mają takie same prace, zawody, płcie. O co więc chodzi?… Chodzi o myślenie i to, kto i w jaki sposób jest ambitny. Ambicja, bowiem to nie wszystko, to, co mają wygrywy to jeszcze rozum i dystans do świata oraz jakiekolwiek pojęcie o tym jak on działa.

Tak, myśl wysoko. To przewodnia pieśń każdego wygrywa, który nie rozdrabnia spraw na atomy, kiedy nie jest to konieczne, a sytuację wykorzystuje na swoją korzyść.

2

KROK PIERWSZY.

Pierwsze, co musicie zrobić by stać się wygrywem czy inaczej mówiąc grubasem psychicznym jest to, aby do każdej dziedziny życia wprowadzić wysokie myślenie czy myślenie o wielkich rzeczach.

Nie, nie mówię tutaj o sferze erotycznej, bo… no w sumie mówiłem, że do każdej dziedziny życia… oj.

A nic. Wracam do tematu. Podczas jedzenia, nauki, myślenia o jutrze czy o ogólnej przyszłości musicie wprowadzić do waszego życia trochę więcej ambicji i pewności, że tego chcecie. Wielkie myślenie, nawet o jutrzejszym obiedzie robi na początku niewielką różnicę od myślenia pospolitego przegrywa, jednak na dłuższą metę daje spore korzyści.

Ponieważ kiedy stajesz się wielki, zostawiasz mniej miejsca dla innych i wtedy masz większe szanse na wygraną. (Na przykład o miejsce w autobusie, wiesz… jak wypniesz brzuch, i ten tamten…)

3

KROK DRUGI.

Wygryw to ktoś, kto nie umie wszystkiego, ale kto uczy się non stop. I nie, wszystkie kujony muszą się posmucić, bo nie o was mówię. Wygryw to osoba elastyczna, która dopasowuje się do otoczenia niczym kameleon. (Który w istocie nie maskuje się tylko przybiera kolory odstraszające.) Wygryw to osoba gotowa na zmiany i gotowa do przyjęcia nowych nauk i mądrości. To osoba, która wie, kim jest i kim chce się stać.

Myśl o tym jak podnieść swoją produktywność, co zrobić by być lepszym. Jak poprawić punktualność. Te małe rzeczy sprawiają wielką różnicę!

Nie możecie pozostawać w tym wspomnianym wcześniej autobusie i rozpychać się jak cham, powinniście z niego w końcu wyjść i myśleć o rozpychaniu się na przykład na dworcu. Więcej miejsca, więcej możliwości. THINK BIG!

Nie wolno wam siedzieć i robić nic. Macie problem? Nie jęczcie nad nim. Myślcie nie tylko o jednym rozwiązaniu, ale o ich wielu wariantach, bo jak uczy życie, plan A zawsze nie wypala. A plan B zawsze jest dobry. THINK BIG!

Spójrz na cały obraz tego, co widzisz, nie na nieistotne czasem szczegóły, które będziesz rozpatrywał na maturze ustnej z polskiego! Zobacz jak to, co robisz uderzy w ten obraz i jak go zmieni. (Żeby tylko nie wyszło jak z tym Jezusem z Bojra.)

4

KROK TRZECI.

Zostań dzieckiem! Tak, może i każdy mówi wam, że już czas dorosnąć, ale w mojej radzie tkwi geniusz! (Idź ty głupi narcystyczny debilu!) Dzieci to jedyne istoty na świecie, które nie robią czegoś, kiedy tego nie chcą i robią, jeżeli chcą nie zdając sobie sprawy z konsekwencji. Ty, jako dorosły masz lub możesz połączyć te dwa pierwiastki w coś pięknego.

Kiedy dziecko chce wejść na drzewo robi to nie patrząc na zagrożenia! Robi to, a kiedy upada uczy się! Ty, jako dorosły zanim wejdziesz na drzewo przemyślisz to kilka razy! Dlatego połącz to w hiper-super kombo!

Wejdź na drzewo i wspinaj się po nim jak tylko możesz, pnij się do góry i z odwagą pokonuj innych jednocześnie myśląc o zagrożeniach i omijając je, jak uschnięte gałęzie.

To istota wygrywów. Są jak dzieci, ale dorosłe.

Te proste trzy kroki spowodują, że zbliżycie się do tego, o czym tutaj moa. Zostaniecie wygrywami. Wygrywając życie, zdobywając nagrody i osiągając sukcesy.

To byłem ja, Waszczi, który sam siebie uważa za wygrywa i dobrego człowieka. Dziękuję dzisiaj z tę kolejną sesję z wami i zapraszam na kolejne!

„Bo mokry człowiek nie boi się deszczu”

Reklamy

8 thoughts on “Jak zostać wygrywem?”

  1. Ciut gorszę od ,,Jak być chujowym,, ale no ujdzie w tłoku. Nie ma ludzi co staną się takimi ,,wygrywami,, społeczeństwo jest zbyt słabe, zbyt głupie aby przestawić się na myślenie samodzielne. Więc przeciwstawienie się masie ludzkiej będzie wręcz przekraczać ich możliwości. Większość pójdzie za tłumem jak posłuszna owieczka. Jednak Ty twierdzisz, że są wyjątki.. W sumie wyjątek potwierdza regułę. Na dodatek sam się uważasz za wygrywa, odważnie. Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    1. Z tezą o słabym społeczeństwie zgadzam się zupełnie, czasami mam wrażenie że piszę do słupa. Jednam mam nadzieję że coś do kogoś dotrze. Do ciebie dotarło. 🙂 Tak, jestem wygrywem i chyba zamierzam być większym. Życie może pokaże. Wiem na pewno że mam plany A, B i C a kolejne tworze. Jestem ubezpieczony.
      Pozdrawiam serdecznie mini hejtera ❤

      Polubienie

  2. Haha, jestem u ciebie po raz pierwszy. Twojego bloga znalazłam na blogu pewnej dziewczyny (nie pamiętam adresu, haha) i jestem szczęśliwa, że tu wpadłam. Masz totalnie odjazdowego bloga i totalnie zajebiście piszesz. Nie no, po prostu mnie złapałeś i przykro mi, ale zyskałeś stałą czytelniczkę i długo się ode mnie nie uwolnisz. O nie! 😀
    Myślałeś kiedyś o napisaniu czegoś większego? Jakieś książki? Może poradnika? Wiesz, dla młodzieży byłoby strzałem w 10, bo potrafisz zainteresować tym, co piszesz. No co tu więcej mówić… masz to „coś”.
    Pozdrawiam z bloga
    http://maylinesia.blogspot.com/

    Polubione przez 1 osoba

    1. Hej bo się zarumienię ❤ Dziękuję bardzo, i tak myślę czasami o czymś większym ale wiesz, jeszcze jestem młodym mam czas. 🙂 Pozdrawiam!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s