To czego nie robią ludzie szczęśliwi.

Kiedy połowa Internetu zapada się w depresji.

Reklamy

Dzień dobry bardzo!
Witajcie w nowym, tym razem środowym poście, który napisany został pod jakimś dziwnym natchnieniem tego dobrego humoru, który mnie nie opuszczał przez ostatni tydzień. Życzę wam tego samego, bo powiem, że jest fajnie. Budzić się, nawet z tego głupiego rana o siódmej i wiedząc, że musisz jechać na kurs prawa jazdy i stresować się dwie godziny, jechać tam z uśmiechem. Mimo kłótni z instruktorem, który ma racje, być nadal w dobrym stanie (samochód też).

New Americana - Halsey

I wiecie, że nawet mimo tych wakacji, które zazwyczaj kojarzyły mi się źle (wiecie jak to jest przebywać z rodziną 24/h no paranoja) to ten dziwny stan nie chce mnie opuścić. Wiem, że mogę kogoś denerwować, że jako jedyny idę w ten upał, przez plac i ubrany cały na czarno uśmiecham się do siebie, jakby nie czując gorąca, podczas gdy inni gotują się żywcem.

No i co mam zrobić, podczas gdy połowa Internetu zapada się w depresji z powodu za małej liczby like’ów ja stoję jakiś taki uśmiechnięty. I tutaj narodziła się właśnie idea tego wpisu. Zastanowiłem się nad sobą i stwierdziłem pewne rzeczy, które zmieniając przez te ostatnie miesiące doprowadziły mnie… tutaj, do was.

6 RZECZY, KTÓRYCH NIE ROBIĄ LUDZIE SZCZĘŚLIWI.

1

#1. NIE MARTWIĄ SIĘ, CO MYŚLĄ INNI.

Tak. Muszę przyznać, że miałem z tym problem od samego początku mojego buntu w gimnazjum, który tak hucznie wyrysował mnie, jako tego, którego po wszystkim się zapamięta. Mój problem tkwi nadal w tym, co myślę ja o innych i czego od nich oczekuję. Pomijając moje mroczne cele musze stwierdzić, że nie jest to łatwe; to nie-martwienie się opinią innych. Dlaczego?

Żyjemy niestety we wspólnocie. Czy to szkoła, czy kraj- każdy czegoś od nas wymaga. Rodzice, że ożenię się i będę miał dzieci, o czym muszą zapomnieć. Kraj, że będę na niego pracował. Wymagania są różne, a każda zmiana, która od nich odbiega, spotyka się z krytyką, i to zupełnie normalne. Ja, jako zwykły człowiek też krytykuję (czasami za często).

Jednak musimy zdać sobie sprawę z tego, że każda krytyka przeminie razem z tym, jak pojawi się przyzwyczajenie. Opinia innych tak jak i ich krytyka jest ulotna i przemija tak szybko, jak się pojawia, dodatkowo jest naturalna i co nawet dobre – pomaga dostrzec wady. Opinie innych może nie są nieważne, ale raczej niewiążące. Tak, właśnie tak bym je określił.

2

#2. NIE DĄŻĄ DO PERFEKCJI.

To kolejna sprawa. Arcy-ważna, bo to ona przysparza nam kłopotów. Perfekcja z samego znaczenia nie jest osiągalna. To, że kula jest perfekcyjną figurą (w teorii) nie znaczy, że uda nam się kiedykolwiek zbudować „perfekcyjnie perfekcyjną” sferę. Problem dążenia do ideału nie dotknął mnie nigdy. Tutaj muszę się przyznać, że nigdy nie ciągnęło mnie do bycia idealnym. Niemniej jednak poznałem wielu, którzy tak chcieli żyć.

Wiadomo jak skończyli. Są dwie wersje. 1. Albo się ogarnęli i przestawili się na zdrowe podejście „ Zmieniam, co mogę, daję z siebie wszystko, czego zmienić nie mogę, to akceptuję”. 2. Zostali w koncepcji perfekcyjnej osoby i skończyli z depresją lub czymkolwiek innym.

Ja dowiedziałem się tego poprzez doświadczenia i porównania. Nigdy nie osiągnę perfekcji w niczym. Mogę być mistrzem łucznictwa czy świetnym blogerem (aha, tak, to jakby już mam), lecz nigdy perfekcyjny w tym nie będę.

3

#3. NIE PORÓWNUJĄ SIĘ DO INNYCH.

Sam czasem to robię, lecz tylko po to by lekko przykręcić kurek, kiedy spada mi ciśnienie. Nie jest nigdy tak, i nie będzie, że dążyć będę do ideału lub wzoru jak zaślepiona koza. Mogę brać wzorce, inspirować się, ale jak nakazuje przyzwoitość, no zżynać kompletnie nie będę.

Porównywanie się do innych jest problemem dla wielu, bo pojmują tę technikę źle. Zamiast brać wzorce, które motywują, kopiują całość, wiedząc jednocześnie, że nigdy do niej nie dotrą. Taka postawa z dodatkiem #2 tworzy mieszankę wybuchową.

Jestem, jaki jestem. Mam duży nos, jestem chudy i się trochę garbię, ale to jestem ja i taki powinienem być. Mogę się zmienić, oczywiście, i cały czas do tego dążę, ale nigdy nie myślałem o sobie że, chciałbym wyglądać tak jak on czy ona z tego czy owego Instagrama.

4

#4. NIE BOJĄ SIĘ DZIAŁAĆ.

Sam miałem z tym problem, ale chyba już go przezwyciężyłem. Byłem strasznie wycofany, a każda akcja, jaką musiałem podjąć była przeze mnie obmyślana trochę zbyt długo. Wolałem być pasywny (hyh) i czekać aż ktoś inny podejmie inicjatywę i powiem wam, że nadal czasami tak mam.

Dlaczego? Teraz to zupełnie coś innego. Kiedy trzeba działać ja jestem chętny. Kiedy trzeba coś zrobić nie boję się powiedzieć, co ja o tym myślę i jak bym to zmienił, tak by działało lepiej. Dlaczego jednak czasami nadal wolę pozostać na uboczu? No cóż. Chodnik to świetne miejsce by obserwować drogę. Raz na jakiś czas muszę odejść na bok by zobaczyć jak ktoś inny zareaguje i poznać jego odruchy.

Znając ludzi mogę nimi przestawiać. Znając zasady szachów można w nie wygrać. A z drugiej strony to tak jak męski okres, czasami po prostu mi się nie chce i chciałbym żeby ktoś zrobił coś za mnie. Typowy „męski” leń.

5

#5. NIE ŻAŁUJĄ SWOICH CZYNÓW.

Osobiście uważam to za jedną z moich zasad życiowych, obok zakazu picia i palenia. Jestem stosunkowo młodym człowiekiem. Ledwo skończyłem osiemnastkę i niby jestem „dorosły”, ale wiadomo jak to jest. Szczególnie ze mną, kiedy ciągle marzę do powrotu do mojego dzieciństwa, kiedy ciągnę siostrę do telewizora by obejrzała ze mną bajkę, bo samemu się wstydzę.

Może i robiłem głupoty. Wszczynałem kłótnie i niepotrzebne konflikty tylko po to by zaspokoić swój głód intrygi i „hecy”, ale niczego z tych rzeczy nie żałuję. Gdyby nie one, nie byłoby mnie tutaj (niektórym by się to podobało), z tym poglądami, cechami charakteru i tak dalej.

Dodatkowo, może i porażki, może i głupoty, ale wszystko traktuję, jako lekcje. Nie, jako karę.

Nothing negative

#6. NIE MAJĄ WOKÓŁ SIEBIE NEGATYWNYCH LUDZI.

Tak to ostatni punkt. Wiem, że miało być dziesięć, ale w trakcie pisania rozwaliłem się na dwie strony i uznałem, że to dla was za dużo (nie żeby coś).

Wspominałem o tym w poście o frenemy, czyli nie-przyjaciołach. Szczęśliwi ludzie nie otaczają się chmarą smutków i żali. Po co im to. Wiecie, z kim przystajesz, takim się stajesz, a szczęśliwi ludzie za Chiny nie chcą stać się tymi nieszczęśliwymi.  Po co im zła energia i pesymizm, to nie przydaje się nikomu, a szczególnie im, istotom, które dostarczyły sobie szczęścia. To najzwyczajniej niepraktyczne. A co gorsza, nielogiczne.

Tak ludzie szczęśliwi są logiczni. Mimo że mogą chodzić naćpani i pociskać pierdoły, są logiczni.

12 thoughts on “To czego nie robią ludzie szczęśliwi.”

  1. Super artykuł! 🙂 Zgadzam się z aspektami, które wymieniłeś wyżej. Szczęśliwy człowiek to ten, który przede wszystkim ma gdzieś to, co sądzą o nim inni ludzie i wciąż prą do przodu według własnego uznania. Dołożyłabym również od siebie, to, że szczęśliwi ludzie nigdy się nie poddają! Przynajmniej w moim przypadku tak to działa. Czy poddanie się, stwierdzenie, że nie nadajemy się do czegoś nie wyzwala negatywnych emocji?
    Pozdrawiam!
    Weronika Olimpia

    Polubione przez 1 osoba

    1. Rzeczywiście, porażki mogą być odbierane jako kara, lecz ludzie szczęśliwi traktują jej jako lekcje. Poddawanie się jest potrzebne bo czasami po prostu się nie da ale mimo wszystko trzeba przeć do przodu 🙂

      Polubienie

  2. Chodnik to świetne miejsce by obserwować drogę. Raz na jakiś czas muszę odejść na bok by zobaczyć jak ktoś inny zareaguje i poznać jego odruchy. !!!!! – w dechę. Pokochałam Cię znowu za owy artykuł. Kurdę kiedyś musimy się spotkać. Bo wiesz, nasza telepatia 😀 a wracajac do artykułu, jak zawsze świetny. Tylko pisz częściej ! W 1 się trochę wzruszyłam, pewno wiesz czym. Taka sympatia od razu z jednego względu. 2 – dokładnie, sama byłam perfekcjonistką i to zwykły shit. Z 3 nadal mam problem, często i to bardzo, porównuje się do innych ludzi. 4,5,6 – podpisuje się całą sobą pod tym 🙂

    Więcej tych postów, więcej !

    Polubione przez 1 osoba

  3. Bardzo mądry wpis. Naprawdę, wiem o tych rzeczach lecz nie potrafiłabym tego ubrać w słowa i wyszedłby z tego chaos. Bardzo spodobał mi się Twój blog! 🙂
    KLIK

    Polubione przez 1 osoba

  4. Tak sobie myślę i na to wychodzi że jestem najszczęśliwszym człowiekiem na całym świecie, oczywiście, rzecz jasna, kierując się tymi sześcioma rzeczami, których ludzie nie robią! Nie martwię się tym co myślą o mnie inni ludzie, a to chyba wyjaśnia pozostałe pięć rzeczy! Nie dążę do perfekcji, bo to może być najlepsza rzecz, która ciągnie do dna. Kiedyś dążyłam, niesamowicie mocno, ale oprzytomniałam i zdałam sobie sprawę, z tego, do czego doprowadzam samą siebie. Nie porównuję się do innych, bo nie chcę tego robić! Po co mi to? Uwielbiam pomagać, ale tylko wtedy kiedy wiem, gdy pomogę, a nie będę ciężarem, muszę myśleć, zanim coś zrobię. Nie żałuję niczego! I być może jest to usadowione głęboko w moich przekonaniach, bo gdybym mogła cofnąć czas i coś zmienić, nie robiłaby prawdopodobnie tego, co robię teraz! Obecnie otaczam się samymi dobrymi ludźmi. I jest to naprawdę niewielka liczba. Jestem w sumie po przejściach, a ktoś żeby być w gronie, musi sobie u mnie zasłużyć!
    Jejku, ale mnie podniosłeś na duchu! Świetny post!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Takie komentarze tylko sprawiają że sam staję się szczęśliwszy. Bardzo mi miło, mam nadzieję że podniosłem cię na duchu na trochę dłużej niż kilka minut! Pozdrawiam! 🙂 ❤

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s