Rodzaje związków.

Ktoś z was mieści się w przynajmniej jednym z nich.

Reklamy

Po tym nieco gorzkim tonie, jaki możecie zobaczyć tutaj, postanowiłem osłodzić atmosferę głupotami, jakie zdarza mi się (alebardzorzadko) wymyśleć. Jak już po wszystkim, to mogę powiedzieć tylko jedno: Witajcie kochani! Taak to znowu ja, ten idiota i pooozer!
A więc się poznaliśmy. Tak samo jak wielu ludzi w związkach i tak jak widać też po tytule, pogadamy sobie o nich dzisiaj troszeczkę (niczym Joda prawię, inwersją pociskam). Dzisiaj poznacie moją wersję tego jak i ile typów związków rozróżniam. Przygotujcie się, bo być może i Wy tam będziecie.

Typy związków i ludzi w nich utkniętych.

Relationships suck sometimes

 I – Związek zdrowia i fitnessu.

Dziękuję, dziękuję. Wiem – Co ja się tam gówno znam, co nie? No niestety trochę tak, niestety zauważyłem was! Powitajmy parę pełną wigoru i siły fizycznej. Ta piękna para, spójrzcie na nią, czyż nie zazdrościcie tym zdjęciom na Instagramie? Oj tak. Codziennie siłka, bo życie to białko!

Kocham was, szczególnie, kiedy po wyczerpujących ćwiczeniach znajdujecie chwilę czasu by zrobić zdjęcie w lustrze gdzie oboje pokazujecie, jacy fit jesteście. „ Ale ja kiedyś też taki będę. No, kiedyś na pewno tak. Tylko nie teraz.” – Tak mówią zazdrośnicy, tam mówię ja!

II – Związek sztuk walki.

Pooooo – wiiiiii – taaaaj – myyyy parę WWE!!! Tutaj on, a tam ona! Powitajmy na lewym narożniku dzisiejszego złoczyńcę! Pana Anrzeja, który powiedział dziś coś nie tak! A z drugiego narożnika, poznajcie Marynę! Żądną zemsty pokrzywdzoną słowami „Nie mam ochoty”. Tak pokłócili się dzisiaj! Znowu. No, co poczniesz?! Jutro się pogodzą.

A tutaj lista "gatunków singli" coby samotnych nie pomijać!

Do walki dochodzi codziennie, ich życie to jedna wielka kłótnia. Wielka arena argumentów lepszych i mniej… lepszych. Moiszych i Twoiszych.  Dzisiaj się rozchodzą, wielka rozpacz i szloch, żal, poczucie winy. Następnego ranka? Miłość od nowa, pocałunki i szczęśliwe życie. Tacy oni są, zawsze z groźbą rozstania.

III – Związek gołębiej miłości.

W sumie to nie do końca wiem, dlaczego gołębie skojarzyły mi się z miłością, ale pomijając moje problemy umysłowe zacznijmy mówić o nich. Tak o tej pięknej parze, która pragnie siebie w każdej sekundzie. Zarówno ona jak i on, albo on i on, albo ona i ona nie cierpią sekundy będąc poza polem widzenia każdego nawzajem. Ich miłość promieniuje w każdym uścisku i pocałunku, w każdym nawet najbardziej nieodpowiednim miejscu. Nie obchodzi ich obecność ich babci, które patrząc na ich namiętny pocałunek i macanki myślą, że już niedługo zostaną prababciami. Nie martwi ich wzrok, czy to niesmaku, czy zazdrości w parku, gdy siedząc na ławce słuchać od nich jedynie mlaskanie i grzechot ślizgających się języków. Taka oto z nich para, miziara. ( Sebastian zatrzymaj to, bo twoje żarty stają się coraz bardziej szalone)

Relationships suck sometimes (1)

IV – Związek na Instagramie.

Kocham was. Ale na serio. Jesteście jedynymi, których kocham. Może, dlatego że widziałem was razem jedynie… na Instagramie. Jedyne, co mogę o was pomyśleć to to, że waszym ulubionym zajęciem musi być szukanie kolejnych miejsc gdzie możecie zrobić sobie kolejne super focie i opisać je tak abyście wyglądali na super słodką parę. #Trulove #beachcouple #destined #blessed a może coś lepszego… zobaczcie, jacy słodcy: #Ja i #mój #kochany #naplaży #miłość #fale #chill.

V – Związek zbytniego komfortu.

I tutaj szczerze. Zazdroszczę wam, naprawdę. Nie wyśmiewam się ani nie jestem moim alter ego, który pisze kursywą. Nazywam się Jędrzej. Ten typ związku to jeden, z którym kiedyś chciałbym się utożsamić. Dlaczego? To chyba proste. Cóż lepszego może zaistnieć jak połączenie atmosfery, jaka towarzyszy kumplom (konkurs na bekanie, pytanie się o to jak się srało) w połączeniu ze związkiem.  Taka para nie wstydzi się siebie ani innych. Jest na tyle komfortowa w swoim towarzystwie, że (tutaj nie jestem aż taki „keen on”) mogą razem sikać i robić wiele innych „obrzydliwych rzeczy” jakby to było coś zupełnie normalnego. Zazdro!

VI – Związek śledczy.

No, tutaj to mogę się pochwalić, że znam takich osobiście. Nie wiem gdzie się wychowali, ale wiem, że FBI przy tym majstrowało. Albo są agentami albo po prostu uwielbiają śledzić każdy ruch drugiej połówki. Te „gołąbki”, a raczej pluskwy potrafią grzebać w telefonach, smsach i wiadomościach swojej miłości, aby dowiedzieć się o nich wszystkiego, a szczególnie jednej rzeczy, która spędza im sen z powiek – „Czy mnie zdradza?”

Wiedzą o sobie wszystko i przez to właśnie nie ufają sobie. Znaczy ufają, ale kontrolują, tak jak powiedział agent Tompson z Waszyngtonu.  Są mistrzami teorii spiskowych i interpretują pobyt swojej połówki w restauracji, jako zdradę!

Relationships suck sometimes (2)

VII – Związek na dystans.

Powitajmy ich! Znaczy jedną z nich, bo obie znajdują się po obu stronach globu.  Ta para ma charakterystyczny element, który pokazuje, że to właśnie oni – ciągła rozmowa przez telefon, grzebanie w smsach czy wreszcie Skype. To jedyna para, która być może nie widziała siebie bez udziału ekranu.

– Pamiętaj kochanie, mimo że nie możemy na siebie spojrzeć to powiem ci jedno, zawsze patrzymy na ten sam księżyc. – Mówi pocieszająco wsłuchując się w nikłą odpowiedź w słuchawce.
– Czy on w końcu kurwa zrozumie, że żyjemy w innych strefach czasowych i u mnie jest dzień! – Mówi do siebie kiedy odkłada słuchawkę po dziewięciogodzinnej rozmowie.

I tak oto macie siedem typów związków, które udało mi się zauważyć. Nie mówię jednocześnie, że innych nie ma, bo to było by głupie, mówię jednak, że ktoś z was mieści się w przynajmniej jednym z nich!

6 thoughts on “Rodzaje związków.”

  1. Świetnie podsumowane rodzaje związków. Moimi ulubionymi kategoriami są związek śledczy i związek gołębiej miłości. Znaczy nie, że mi się takie sytuacje podobają, tylko po prostu uważam je za zabawne. 😉

    Polubione przez 1 osoba

  2. Fajnie jest spojrzeć na niektóre aspekty życia cudzym okiem. Masz naprawdę fajny styl pisania, charaktersytyczny dla płci męskiej jak zauważyłam. Szczerze mówiąc, z każdego Twojego typu mogę wyciągnąć coś, co mnie charakteryzuje, bo grunt, to nie popadać w marazm i jeden typ związku. Jak już mnożyć problemy to na szeroką skalę ! Pozdrawiam 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s