SOBDEB-Jak przetrwać szkołę?

Zbliża się czerwiec, a ja jestem w dupie. Też tak macie? Koniec roku, a wy –„Boże… to muszę poprawić, tamto zaliczyć! Aaaa!”
Jeszcze wszystkim zachciało się właśnie teraz. Zachciało im się podwyższyć częstotliwość prac. Nagle zachciało im się sprawdzać sprawdziany na czas. Jacy oni sumienni. Kocham, kocham, cholera… kicham, ( że niby już od tego chory.. Czaicie… haha). Człowiek stara się jak może, żeby przetrwać tę szkołę na jak najlepszych wynikach i jeszcze mieć trochę życia dla siebie, a tu nagle czerwiec i jakby zabrali mi czas. Dość dużo czasu.

Ale koniec moich marudzeń, bo ja najgorzej nie mam.  Mimo czerwca (znaczy mamy maj, ale wiecie) nie czuję wakacji ani trochę. Mimo napierdzielania w szkole jeszcze mam czas dla „siebie” (hihihi)

Śmieszkowanie się mnie trzyma dzisiaj, wam powiem, a oprócz tego powiem wam jeszcze „Jak przetrwać szkołę”.

Wiem, że to niełatwe mieć dobre wyniki i jeszcze zorganizować sobie życie. Nauka niektórym idzie trudno, ale ja mam szczęście, że to, co wysłucham na lekcji po prostu zostaje mi w głowie i żeby coś umieć wystarczy, że przeczytam raz czy dwa i już. Oczywiście nie ze wszystkim. Są przedmioty, których wykuć się trzeba.  Taka historia, na przykład. Śmiało powiem wam jak kiedyś nazywano skały Gibraltaru albo, co to Orychalk, bo to da się zapamiętać, ale kiedy zastrzelił się Hitler? No właśnie, nie wiem i większość dat też jest mi obca. No…, co poczniesz!

HEAR NOT JUST LISTEN

#Rada 1

Jakoś żyć trzeba i przetrwać musiałem, więc pewne problemy musiały zostać rozwiązane.

Wiem, że to może być trudne do zrozumienia i pojęcia, ale jedną z moich rad jest: chodziłeś dwa tygodnie pod rząd, zrób sobie dłuższe wolne. Odetchnij. Jakoś to usprawiedliwisz. Może brzmi to trochę „nieodpowiedzialnie”, ale w istocie właśnie takie nie jest. Planując sobie tydzień i ustalając wagary, co jakiś czas, wiesz dokładnie, co robisz. Wiesz, kiedy możesz to zrobić, a kiedy nie. Ten dzień wolny posłuży ci na odespanie tych dwóch tygodni albo nadrobienia w spokoju zaległości. Możesz też, zrobić coś dla siebie i po prostu pójść na zakupy, zrobić coś, z czego będziesz się cieszyć.

„Jest na to łikend” – Tak oczywiście, zgadzam się. Jednak w moim mniemaniu i tym, co robię- jest tego czasu za mało i dlatego czasami poświęcam luźniejszy dzień by zostać w domu.

#Rada 2

Myślę, że to jest wszystkim jasne. Lekcja to lekcja. A co to znaczy?

Odłóż telefon i zajmij się tematem. Na tych nędznych 45 minutach masz obowiązek się czegoś nauczyć. Jeżeli wysłuchasz lekcji, zapiszesz coś, sam się zaangażujesz, nie będziesz musiał poświęcać całej nocy na wkuwanie tematów na kartkówki, – bo już je umiesz.  Jeżeli lekcja jest nudna, otwórz podręcznik i przeczytaj temat. Mimo nieudolnego nauczyciela może wyniesiesz coś z książki.

#Rada 3

Walcz. –  Ale, o co? – Walcz o swoją kondycję. O to, co wynosisz z lekcji. Nie wiesz czegoś, zapytaj, ściągnij, napisz głupoty ale napisz. Nie chcę namawiać was na ściąganie, bo to złe. Ale wszystko jest dla ludzi. Nie ściągajcie nigdy całego sprawdzianu. To znaczy… nie piszcie gotowców, bo z tego nic wam nie wyjdzie. Może dostaniecie ocenę, ale mimo wszystko oceny się nie liczą. Co z tego, że będziesz miała piątki z WOSu, kiedy nie zdałaś matury, na której po prostu gotowca nie miałaś.

#Rada 4

Żyj.  Może to głupie, ale w szkole nie chodzi tylko o naukę. Szkoła to miejsce gdzie poznaje się miłości swojego życia i osoby, których się nienawidzi (obie te grupy są niezbędne do normalnego funkcjonowania) Szkoła to miejsce spotkań towarzyskich i rozmów, o byleczym i o wszystkim zarazem. To miejsce dla odcięcia się od domu. Jeżeli w twoim nie jest za dobrze, zadbaj by szkoła pozwoliła ci się uspokoić. Odciąć od tego, co w nim jest.

LEARN

Sprawy szkolne załatwiaj w szkole, a dom zostaw w domu. Zorganizuj sobie zdrowe środowisko gdzie odpoczniesz od tego toksycznego.

#Rada 5

Ciesz się tym, co masz. Jeżeli masz dwóje- ciesz się z nich, ale staraj się zdobywać lepsze. Odłóż idealne piątki i zastąp je ocenami, które cię usatysfakcjonują, ale i zarazem pozwolą na to, byś mogła robić coś oprócz nauki.  Idź do kina, na kawę gdziekolwiek. Odetchnij i powiedz sobie stop, kiedy zobaczysz, że któraś ze stron (szkoła- dom) zaczyna zdobywać przewagę.

Reklamy

8 thoughts on “SOBDEB-Jak przetrwać szkołę?”

  1. Aktualnie czerwiec kojarzy mi się gorzej, w najlepszym przypadku „Jeszcze tylko sesja i do przodu…” a w najgorszym… Ekhm, pozwolę to sobie przemilczeć.

    Acz z okresu szkolnego – sumienność, staranność i właśnie metoda dnia wolnego. Z tym, że w podejściu miałem jedną, znaczącą różnicę – na litość boską, od połowy maja chciałem mieć wszystko gdzieś. I miałem, kwestia kreowania sobie usilnie stabilnej sytuacji przez większość semestru.

    Druga rada jest złota, ale urozmaiciłbym ją. W przeciwieństwie do Ciebie kochałem i kocham historię, w okresie licealnym zajmowałem się na niej innymi przedmiotami lub rekreacją. Ku wygodzie nauczyciela, który próbował przekonać innych do nauki krytycznego myślenia. Podobnie sytuacja wyglądała na języku polskim – dobre zagospodarowanie czasem to klucz do sukcesu.

    Podobnie debatowałbym z czwórką – kwestia kontekstu. Jeśli ktoś odstaje od rówieśników powinien traktować sprawę jako „od zajęć do zajęć”, ale usilniej wspierać myśl z piątki i spotykanie się ze swym gronem.

    Notka, bądź co bądź, ciekawa i przyjemna.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Ja sie wręcz zdziwiłam, ze zaraz czerwiec i koniec roku. Cały ten czas byłam tak zabiegana i szkoła zajmowała mi większość czasu i nawet sie nie zorientowałam. Szkoda bo dla mnie szkoła jest tylko do nauki – nie mam szczęścia do klas i po prostu nie da sie utrzymać zdrowego kontaktu. Ale przyznam, ze czasem musiałam zrobić sobie wolne bo ten cały psycho pend i walka o oceny mnie wykańczala i nie byłam w stanie wstać i iść sie uczyć. Twój post to pierwsza notka z tego typu ktora na prawdę ma sens. Nie to co te pisane przez 13 letnie gimnazjalistki ktore są klępia temat przyjaciół w szkole i same nie wiedząc, ze durne 45 minut mozna poświecić na naukę jeśli to ich jedyny głupi obowiązek w młodym życiu. Na prawdę pochwalam.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dzięki 🙂 bardzo mi miło 🙂 13 letnie gimnazjalistki… hmm mają swój głupi urok niewiedzy i głupoty 🙂 ale jak wiadomo każdy uczy się na błędach. miłego wieczora 😀

      Lubię to

  3. Cześć Waszczi, dzięki za przypomnienie rad. Cztery z nich sama używałam będąc jeszcze w liceum. No niestety tej pierwszej nie mogłam za bardzo użyć, bo chodziłam do szkoły z internatem, więc na wagary to było rzeczą niemożliwą :D. Jeszcze raz dzięki za przypomnienie. Na pewno młodsi ludzie od nas wykorzystają Twoje rady. Pozdrowienia dla Ciebie.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s