SOBDEB-Efekt samozniszczenia.

Czasami to my sami, niszczymy siebie.

Reklamy

SOBDEB – Samoocena, zapraszam wszystkich i indżojujcie.
Moim zdaniem to, jakimi się widzimy sprawia, że takimi jesteśmy. Świadomość siebie i swoich możliwości, swojego ciała czy charakteru to jedna z kluczowych rzeczy na drodze do bycia lepszym i rzucania brokatem we wszystkich dookoła by pokazać, że tą zajebistością można się już dzielić, bo jest jej aż za dużo.

Mimo wszystko zdarza mi się zauważyć, że niestety wokoło to tylko ja mam ten brokat. I nie, tu już nie chodzi mi o mój narcyzm, bo umiem to odróżnić- chodzi o to, że ludzie, szczególnie w dzisiejszym społeczeństwie albo zapominają albo mają tej zajebistości za mało.

Czasami stoję jak sparaliżowany po tym, jak ktoś opowie mi o swoich obawach czy o kompleksach.

Dobra, koniec z zajebistością, którą zastąpię – porządną samooceną. Widzę to codziennie, każdego tygodnia, za każdym razem, kiedy mam kontakt z ludźmi. Dziewczyny, chłopacy, kobiety, mężczyźni i inni, których spotykam na swojej drodze albo zakapturzeni są w swoich kompleksach albo ukrywają się przed innymi z ich powodu, co w sumie jest jednym i tym samym, bo w rezultacie są nieszczęśliwi. Czasami stoję jak sparaliżowany po tym, jak ktoś opowie mi o swoich obawach czy o kompleksach i patrzę się na te osoby, nie widząc ani drzazgi z tych „wyimaginowanych” niedociągnięć czy niedoskonałości.

Stoję tak i zastanawiam się… po co. Dlaczego robią sobie problemy, których w rzeczywistości nie ma, a jeżeli już są to, dlaczego ich nie rozwiążą tylko siedzą w ich „komfortowym” dyskomforcie.  Potem przypominam sobie siebie, kiedy byłem taki sam, zamartwiający się problemami, które sam tworzyłem w nienauczonej i prawie pustej głowie.

Kiedyś zadałem sobie pytanie, dlaczego wytwarzam te problemy, a gdy nie uzyskałem odpowiedzi przestałem je tworzyć uznając to, za bezpodstawne. Tak zaczęła się powolna rekonwalescencja, która doprowadziła to tego, co jest teraz.

PO CO-

Po co wypracować sobie dobrą samoocenę? Jest kilka odpowiedzi i wszystkie są dobre.

  1. Życie jest wtedy łatwiejsze i lżejsze. Nawet problemy, które wtedy napotykamy stają się łatwiejsze do rozwiązania. Czasami nawet dzieje się tak, że to, co niedawno było problemem teraz jest nieważną błahostką.
  2. Kiedy wypracujesz sam, swoją samoocenę na poziomie, który dostarczy ci wspomnianego szczęścia, twoje wewnętrzne „ja” stanie się o wiele bardziej stabilne. Będziesz mógł oceniać sytuację świeżym okiem, klasyfikować je tak by było ci lżej. „To do problemów, tamto do błahostek, a tego to w ogóle nie słyszałem.”
  3. Twoje „ja” przestanie cię w końcu poniżać. Tak dzieje się, kiedy masz niską samoocenę i chowasz się w mentalności ofiary. Gdy z tym skończysz automatycznie przestaniesz być tą właśnie ofiarą i staniesz się drapieżnikiem. „Polujemy na tych, którzy polują na nas”
  4. Staniesz się atrakcyjny w związkach międzyludzkich. Skoro jesteś stabilny emocjonalnie, znasz swoją wartość – łatwiej ci będzie zawrzeć związki. Jak kiedyś wspomniałem – ludzie lubią tych ludzi, którzy są do nich podobni i tych, którzy się uśmiechają.
  5. No i oczywiście- będziesz szczęśliwszy. Synteza tych wszystkich punktów daje wynik, który sprawi, że poczujesz się warty życia i radości.

Mimo tych korzyści niektórzy nadal, albo nieświadomi albo niechcący poprawić swojej sytuacji, zostają w tym, co ich wyniszcza. Tak dzieje się, ponieważ mimo oczywistych sposobów na to by podwyższyć samoocenę, wymagają one pracy, a ludzie są leniwi i mimo że im źle w tym lenistwie to w nim zostaną, dopóki nie będą musieli się na cokolwiek wysilać.

JAK-

Więc weź się w garść i zobacz, że mimo pracy jest warto, bo nic innego nie pomoże ci tak dobrze jak ty!

  1. Przestań słuchać wewnętrznego krytyka, bo on się nie zna. Rób to, co pomoże ci go usunąć. On ci nie służy, przynajmniej nie w tym przypadku.
  2. Zrób to, co zdrowsze dla twojego umysłu. Zacznij robić to, co kochasz, cieszyć się tym, co masz, a zobaczysz, że się poprawi. Nie za szybko, ale poczekaj, bo warto.
  3. Przypominaj sobie o efektach i tym, że przyniosą ci one korzyści.
  4. Rób to, co uważasz za słuszne, nie ważne co myślą inni.
  5. Przestaw się na „wystarczająco dobre” zamiast brnąć w nieludzkie i nieosiągalne ideały.
  6. Spróbuj myśleć o porażkach nie jak.. O porażkach właśnie, tylko jak o nauce.
  7. Nie porównuj się z innymi. Inni to nie ty, nie ma porównania, bo nie mają z tobą nic wspólnego.
  8. Zrób coś nowego. Odważ się, spróbuj czegoś, czego zawsze się bałeś. Zobaczysz, że może wyjść ci to na dobre.
  9. I ostatnie – otaczaj się tymi, którzy są pozytywni, wypędź tych, którzy mówili, że nie dasz rady. Mówili tak, bo byli przestraszeni, że ci wyjdzie.

BĄDŹ ŚWIADOMY KIM JESTEŚ I ILE JESTEŚ WART (1)

4 thoughts on “SOBDEB-Efekt samozniszczenia.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s