Nie mów, jak nie umiesz.

Cześć!
Witam was w piątkowym poście, dzisiaj zapraszam was na rozmowę o słowach. Jak widzicie design bloga zmieniony, wydaje mi się teraz bardziej klarownie i czytelnie. Zatem „indżojujcie”.
Nie mów, jak nie umiesz.
Zapewne wielu z was poznało w internecie te słynne zestawienia dwóch typów ludzi. Tych, którzy jedzą frytki z keczupem, polewając je po całości i tych, którzy leją keczup na bok talerza. Zazwyczaj wydaje się to trafne, mamy na świecie dwa typy ludzi, w różnych kategoriach. Najprostsza z nich jest „dobrzy” i „źli”, ale nie o tym mowa.

Zacznijmy od tego, że kiedyś usłyszałem ,o jakiejś rozmowie, chyba, że kobiety i mężczyzn różni zasadnicza sprawa: Dla kobiet ważne są słowa, a dla mężczyzn czyny.

Mogę się z tym zgodzić w pełni. Jako facet mniej lub bardziej podobny do innych z tej rasy, podpisuję się pod zdaniem, że faceci cenią czyny. W relacjach międzyludzkich szczególnie. Kiedy kobietom wystarczają słowa, facetom potrzeba dowodów na ich potwierdzenie.

Pewne słowa mają znaczenie, jednym mogą wydawać się błahe…

Przykładowo dla mnie nie wystarczy powiedzieć. <Hej… jesteś moim przyjacielem>, bo to puste słowa, potrzeba mi to udowodnić, pokazać jakimś czynem, że tak jest. Nie musisz oddawać lub narażać za mnie życia, wystarczy, że choć raz podejdziesz i zapytasz jak u mnie i pokażesz zainteresowanie. Czasem chciałbym odzyskać to, co daję, a staram się podchodzić do moich znajomych, kiedy tylko widzę, że coś jest nie tak.tumblr_static_tumblr_static_7acd0i4000sg0cgs0gws8cwog_640

Podsumowując poprzednie, faceci wolą jak słowa mają solidne podstawy, może, dlatego trudniej jest nam się wplątać i uwierzyć plotkom… trudniej niż kobietom. Zaczynając sedno jednak, muszę w pewnym sensie sobie zaprzeczyć.

Pewne słowa mają znaczenie. Niektórym mogą wydawać się błahe, ale kiedy mówisz coś do mnie to bądź tego pewny, bądź pewny znaczenia słów.

A chodzi tutaj o jedno z nielicznych – „PRZEPRASZAM”.

To słowo, to według mnie jedno z najbardziej źle rozumianych i bezczeszczonych słów, nie tylko w języku polskim, ale w ogóle. Słyszę je non stop i nie widzę pokrycia. Używane jest bezczelnie, jako wymówka czy usprawiedliwienie.

Dlaczego się w ogóle tym denerwuje?

Powiem wam małą definicje słowa przepraszam. Jest ona stworzona przeze mnie i tak rozumiem to słowo.

„Przepraszam to słowo, które mówi mi, że jesteś zawstydzony, zażenowany, zawiedziony swoim zachowaniem, rozumiesz swój błąd i już nigdy go nie popełnisz.”

Mimo mojej definicji każdy przeprasza, bo tak. Ile razy słyszałem puste przepraszam mogące być synonimem do „oj weź się nie obrażaj, wcale nic nie zrobiłem”. Albo po prostu formułką, która pozwoli nam pozbyć się wyrzutów sumienia, bo „przecież przeprosiłem”.

Jeżeli przepraszasz to musisz się poprawić, słowo przepraszam to takie, które w naszym życiu powinno stopniowo maleć, bo popełniając błędy przepraszamy za nie, potem ich nie robimy drugi raz.
Czy tak? Czy dlatego popełniamy błędy, by się nauczyć?

h

Czy po to żeby popełniać ich jeszcze więcej. No powiedzcie mi szczerze. Nie rozumiem tych, którzy ciągle i ciągle robią te same błędy. Mi, po pierwsze by się znudziło, po drugie- no po co w ogóle robić coś źle drugi raz.

Tutaj mam radę dla wszystkich pustosłownych – Przestańcie przepraszać, kiedy nie czujecie, że źle zrobiliście, przestańcie być fałszywi i ciągle dogadzać sobie, ujmując swojemu sumieniu.

Nie zrobiliście dobrze, kiedy przeprosiliście bez pokrycia.

Nigdy tak naprawdę nie przeprosiliście.

Uwaga.

Dla potencjalnych młotków, nie, nie uważam nikogo z was za takiego, ale wiecie jaki jest Internet. Mówiłem o słowie przepraszam w znaczeniu odmiennym od tego używanego w zwrotach grzecznościowych. Żeby mi nie  było że gadam od rzeczy.

Chociaż może gadam… dobra…

Do zobaczenia

Waszczi

Reklamy

17 thoughts on “Nie mów, jak nie umiesz.”

    1. ej, auć 🙂 dlaczego bez polotu, co przez to rozumiesz, ja uważam że mam polot. nie wiem, chyba mam, w sumie bez niego to bym nic nie napisał. może twój styl jest lepszy ale mój mi się podoba i ciągle rośnie więc wszystko przede mną. Dzięki za szczery komentarz.

      Lubię to

      1. W żadnym wypadku nie śmiałam sugerować wyższość swojego stylu pisania! Polot to dla mnie coś, co sprawia, że tekst jest płynny, łatwy przyswojeniu i przyjemny, a ja czytam i mam wrażenie, że autor ma czkawkę i suszy go w głowie. Na dodatek tak nijak, banalnie – jakaś ciekawostka, odniesienie do kultury, anegdotka, żeby ten tekst nie był jak sryliard innych na ten temat. No drażni mnie to niemiłosiernie! 😉
        Pozdrawiam i życzę wytrwałości w pisaniu! 🙂

        Lubię to

      2. spokojnie, jak cię drażni to mam prosty sposób, zamknij oczy, przełącz kartę czy po prostu wyłącz mojego bloga

        Lubię to

      3. spokojnie, nie uważam cie za złą, po prostu mówisz swoje zdanie i bardzo mi to pasuje.

        Lubię to

      4. a tak poza tym, trochę fajnie że z tego miliona czy sryliardu banalnych wpisów wybrałaś czy trafiłaś na własnie mój, jestem zaszczycony, 😛

        Lubię to

  1. podoba mi się Twój styl pisania, trafia do odbiorcy bezpośrednio. Fajnie coś takiego przeczytać prosto od faceta, jednak nie wszyscy to chodzące chamy. 🙂 Miłego wieczoru!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Bardzo dobrze że nie wszyscy 🙂 dziękuję i na wzajem. Wieczory są najlepsze 🙂 nie to co rano kiedy mam ochotę zabić mojego niewinnego chomika. za nic 🙂

      Lubię to

  2. Zacznę od tego, że masz bardzo dobitnych komentatorów. Zazdroszczę. Jeśli chodzi i temat posta, jak dla mnie jest on oryginalny. Czyta się go z zaciekawieniem. Może nie jest to nic wyniosłego, ani na bardzo wysokim poziomie, ale moje pisaniny też takie nie są. Jest to o czymś powszednim, o czym należy przypominać, bo dzięki temu istnieje nadzieja, że wartości zostaną w ludzkuch sercach.

    Polubione przez 1 osoba

    1. ci dobitni są najlepsi 🙂 to oni wskazują mi co potencjalnie robię źle i sobie ich cenię, nie zapominajmy że niczego nie biorę tak do siebie żeby płakać 🙂

      Lubię to

  3. Design bloga jak i styl pisania dla mnie na plus. Właśnie z polotem, czasem z ironią genialnie. Aczkolwiek wiesz każdy rozumie przepraszam inaczej, subiektywnie. Twoje zrozumienie też jest subiektywne, nie każdy musi się z nim zgadzać. Tak na prawdę słowo przepraszam może być rozumiane jako tryliard odmian. Nie podoba mi się też pokazanie kobiety jako takiej dla której przyjaźń to tylko słowa, napisałeś, że mężczyźni potrzebują czynów a kobiety nie ? bardzo ich potrzebują. To niestety częściej faceci obiecują, przepraszają a nie zmieniają się.

    Polubione przez 1 osoba

    1. usłyszałem to stwierdzenie „faceci lubią czyny, kobiety słowa” i zgodziłem się z częścią o facetach ponieważ ja własnie czyny cenię, o kobietach nie wspominałem jak tak, a cala otoczka zdania miała po prostu wprowadzić w temat główny. I masz rację, to moje subiektywne odczucia i taki właśnie jest wydźwięk postu, subiektywny. akurat u mnie było tak, u innych może być inaczej ale myślę że sens jest uniwersalny – bądźmy pewni swoich słów. dziękuję serdecznie za komentarz 🙂 miłego wieczora.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s